PSIA MATKA ® polska marka oferująca akcesoria dla psów 🙂 Wszystko zaczęło się od jednego kocyka, dla jednego wyjątkowego psa Noah i tak zaczęłam tworzyć kolekcje akcesoriów dla psów. Marka powstała w 2015 roku, był to klasyczny handmade. Materiały wybierałam z radością, wiele wzorów i nawet materiałów było produkowanych specjalnie dla nas. Mało się wtedy mówiło o fair fashion, czy fair trend, ale PSIA MATKA koncentrowała się właśnie na tym, by materiały nie dość, że estetyczne, trwałe, pochodziły ze sprawdzonych źródeł, by nasze pieski nie wdychały szkodliwych substancji. Pasmanteria, która była używana do wyrobu akcesoriów oraz inne dodatki jak pianki, czy otulinka pochodziła od polskich firm.
PSIA MATKA była aktywnie zaangażowana w promowanie młodych psich sportowców, akcji charytatywnych na rzecz bezdomnych psiaków, uczestniczyła w wielu wielu wydarzeniach dog friendly. W ramach marki PSIA MATKA prowadziłam bloga o podróżach z psem i pisałam posty o przyjaznych miejscach. Te kilka lat wstecz nie było to oczywiste, że pies może towarzyszyć nam w kawiarni. Aktualnie jest co raz więcej miejsc, które akceptują psy w przestrzeni publicznej.
Obok wzornictwa i pięknych produktów, moją miłością były Shiby – japońska rasa psów, i wiele lat spędziłam na czytaniu o tej rasie, eksplorowaniu jej, wymianie doświadczeń z opiekunami Shib i hodowcami, w efekcie tego postawała książka MOJA SHIBA. Następnie pojawiło się drugie wydanie oraz wersja angielska, aktualnie książka dostępna jest w wersji elektronicznej (ePUB). Wszystkie nakłady papierowe są wyczerpane, ale znajdziecie je na pewno u opiekunów Shib, trzeba poszukać na Shibowych grupach.
Jak widzicie byłam mocno zaangażowana w psi świat, a wszystko za sprawką mojego Noaśka. Również po części od niego zaczął się moje wyprawy nad Morze Bałtyckie, aż w końcu stwierdziłam, że chcę się wyprowadzić z miasta i zapewnić Noaśkowi spokojną starość. No dobrze, w morzu od zawsze byłam zakochana i też chciałam mieszkać nad morzem.
PSIĄ MATKĄ tworzyłam przez ponad 8 lat, razem ze mną w zespole pracowało kilka osób, najważniejsze to Panie Krawcowe i Fotografki – głównie dziewczyny, również kochające psy i piękne produkty, a ich zdjęcia możecie zobaczyć poniżej.
To tylko część dlatego, że każdego roku, powstawało minimum 2 kolekcje kocy, a dodatkowo w ofercie na stałe były maty samochodowe, materacyki ortopedyczne i legowiska. Sezonowo pojawiały się różne produkty, jak saszetki, worki, szarpaki itp. Itd. Część małych akcesoriów była szyta z pozostałości po krojeniu dużych produktów, żeby było jak najbardziej ekologicznie 🙂
Wszystkie grafiki, ilustracje i akwarele, w tym okładkę książki stworzyła Anna Sitnikova – utalentowana graficzka, która stworzyła także grafiki do moim kolejnych projektów. Jest również autorką logo PSIA MATKA, MS i wielu innych 😉 Z Ania poznałyśmy się oczywiście przez Shiby i akcesoria, które kiedyś Ania również robiła.
Praca w Psiej Matce dawał mi wolność zarządzania własnym czasem, ekspresję mojej kreatywności, realizowałam się w działaniach charytatywnych, a nawet czasem sobie coś popisałam co też lubiłam. Tak więc kochałam PSIĄ MATKĘ całą sobą, PSIA MATKA była po prostu mną.
Nie przypominam sobie „trudnych momentów” w prowadzaniu Psiej Matki, oprócz przenoszenia belek ważących więcej ode mnie i pakowania rzeczy. Miałam od czasu czasu różnych pomocników, ale ten back office, którego nie zobaczycie na pięknych zdjęciach był po prostu prozą życia. Jednak wolność i niezależność w prowadzeniu własnej firmy, to wszystko mi wynagradzała. A także to, że mogłam robić spacery z moim psem i ze sobą zawsze wtedy kiedy chciałam – każdy psiarz to zrozumie. Praca z domu, była ogromnym atutem Psiej Matki, nie licząc, krótkiego epizodu, gdy miałam własny sklepik i biuro na warszawskim Mokotowie.
Psia matka jest zastrzeżonym znakiem towarowym, i zrobiłam to tuż przed zawieszeniem tej działalności, bo może zawsze chciałam wierzyć, że kiedyś wrócę do niej. W roku 2024 podjęłam trudną, decyzję i wróciłam do psychologii. O czym przeczytacie tutaj.